Uwaga na wtyczki! Jak nie dać się okraść w przeglądarce

Wtyczki do przeglądarki ułatwiają życie, ale mogą być bardzo niebezpieczne. Rozszerzenia często mają dostęp do wszystkiego, co czytasz i wpisujesz w internecie – od haseł po prywatne wiadomości i dokumenty.
Na co musisz uważać?
- Fałszywa sztuczna inteligencja: hakerzy wypuszczają wtyczki, które udają znanych asystentów (np. ChatGPT, Gemini czy Claude). Pod przykrywką pomocy, w tle potajemnie kopiują one to, co przeglądasz.
- Przejęte rozszerzenia: czasami bezpieczne, stare wtyczki są kupowane przez oszustów, którzy w ramach automatycznej aktualizacji dodają do nich złośliwy kod kradnący hasła.
- Fałszywa weryfikacja (Clickfix): oszuści tworzą fałszywe okienka CAPTCHA (sprawdzające, czy jesteś człowiekiem). Proszą na nich o wciśnięcie na klawiaturze „Windows + R”, a następnie „Ctrl + V” i Enter. Jeśli to zrobisz, wkleisz szkodliwy kod i sam zainstalujesz sobie wirusa.
Jak łatwo zadbać o swoje bezpieczeństwo?
- Zrób porządki: wpisz w pasku przeglądarki adres chrome://extensions/ i bezlitośnie usuń wtyczki, których nie używasz, nie znasz ich twórcy lub które mają zbyt szerokie uprawnienia.
- Omijaj wtyczki AI: zamiast instalować wtyczki sztucznej inteligencji ze sklepu Chrome, korzystaj bezpośrednio z oficjalnych stron ich twórców (np. OpenAI czy Google).
- Uważaj na „Windows + R”: żadne prawdziwe zabezpieczenie banku czy innej strony nie prosi o wciskanie klawiszy systemowych. Jeśli widzisz taki komunikat, od razu zamknij kartę.
- Rozdziel pracę od zabawy: do ważnych spraw, takich jak logowanie do banku czy praca, używaj osobnej przeglądarki, w której nie masz zainstalowanych żadnych wtyczek.